Corner Of The Earth

"Najgorzej jak się komuś coś wydaje"

Month: Marzec 2016

Cloudy forest w Singapurze czyli jak obcowanie z przyrodą może wyglądać w przyszłości

W Singapurze spędziliśmy jeden pełny dzień i jeden niezapomniany wieczór w ogrodach Gardens by the Bay.

Czy po tak krótkiej wizycie można polecić jakieś miasto?

Read More

Share This:

Oddajcie mi moją przestrzeń!!!

Po ponownym przeczytaniu wpisu o chwilach szczęścia zdałam sobie sprawę z tego, jak bardzo czasami ulotne są te momenty i jak niewiele trzeba, żeby w ich miejsce pojawiło się rozżalenie i złość… przyczyną takiego stanu ducha są najczęściej ludzie, o innych potrzebach i pojmowaniu świata niż Twoje własne, a z którymi musimy dzielić przestrzeń podróżując.

Read More

Share This:

Momenty zwane chwilami szczęścia

Każdego z nas (mam taką nadzieję) chociaż kilka razy w życiu uderzyła świadomość bycia w odpowiednim miejscu i czasie oraz słuszności podjętych wcześniej decyzji, które nas do tego miejsca w tym właśnie czasie doprowadziły. Są to takie momenty, które chce się zapamiętać, zapisać na kilku twardych dyskach i móc do nich wrócić po ciężkim dniu.

Read More

Share This:

Z życia WORKAWAYowca…

Podróżowanie z niskim budżetem wiąże się z koniecznością połączenia przyjemności z nieustannym oszczędzaniem środków na dalszą trasę.

Po dwóch miesiącach tułania się po szlakach i polach namiotowych Nowej Zelandii przyszła pora na podreperowanie budżetu i nadrobienie zaległości na blogu.

Read More

Share This:

Za leniwi na Kiwi

Poznawanie Nowej Zelandii zaczęliśmy od Stewart Island – wyspy gdzie jeszcze można zobaczyć kiwi (ptaki dla ścisłości, bo mieszkańcy Nowej Zelandii też nazywani są Kiwi:)) w ich naturalnym środowisku. Na wyspie, gdzie liczba kiwi kilkukrotnie przekracza liczbę mieszkańców, nie jest to trudne, trzeba jednak włożyć w to niepewne spotkanie trochę wysiłku.

Read More

Share This:

HAKA – nasze spotkanie z kulturą Maori

Czy kultura maoryska jest w Nowej Zelandii nadal wyczuwalna?

Chyba już niewiele krajów na Świecie oferuje możliwość obcowania z potomkami rdzennej ludności tak niedawno skolonizowanej jak Maorysi. Jeszcze 200 lat temu po wyspach Nowej Zelandii biegali boso, łowili ryby w nieskazitelnie czystych rzekach i zbierali owoce w lasach

Read More

Share This:

Nowa Zelandia – wolny kraj i ludzie czy rezerwat przyrody i jego pracownicy?

Podróżując do i po Nowej Zelandii należy się liczyć z częstym kontrolami czystości sprzętu do trampingu jak buty czy namiot. Nie wiem, jak sprawa ma się z kamperami, ale domyślam się, że też muszą przestrzegać zasad tzw. „higieny środowiskowej”.

Read More

Share This:

Dientes de Navarrino – atak na podium

Niezdobyte Dientes de Navarino… podejmując decyzję o locie do Puerto Wiliams, nawet do głowy nam nie przyszło, żeby porywać się na Dientes. Lonely Planet wyraźnie pisze, że na ten szlak tylko z przewodnikiem, a oczywistym było, że nasz budżet przewodników nie przewiduje. „No nic to, połazimy po mieście i okolicach” i z tą myślą wsiedliśmy do samolotu.

Read More

Share This:

Kapryśne Torres del Paine

Park Narodowy Torres del Paine jest jedną z największych atrakcji turystycznych Chile i ściąga co roku ok miliona turystów. Przestraszeni owymi statystykami postanowiliśmy powędrować szlakami parku jeszcze przed szczytem sezonu –

Read More

Share This:

Pan Fitz Roy i Pan Torre czyli tydzień w Parku Narodowym Los Glaciers

Po dość długiej (w sumie chyba tygodniowej) podróży przez Bariloche dotarliśmy w końcu do El Chalten – małego miasteczka w Argentynie, z którego można się wypuścić na kilka dni trekkingu. Dwa razy nie trzeba nam było powtarzać.

Read More

Share This:

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén